galeria grupy IX PDF Drukuj Email
Wpisany przez Anna Koźba   
wtorek, 29 sierpnia 2017 16:29

MARZEC 2019

LUTY 2019

To była niespodzianka :) Nasze dziewczynki przepięknie wykonały piosenkę napisaną specjalnie dla naszej grupy :)) przewędrowały w niej przez Kielce, wprawiły w zachwyt publiczność i wywołały niemałe zdumienie :) o to chodziło ;) To się nazywa promyczkowy  premierowy singiel! :)))
Prapremierowe wykonanie, wsparte taneczną choreografią, usłyszeli i zobaczyli Dziadkowie podczas walentynkowego święta - podobnie jak publiczności konkursowej melodia wpadła w ucho :)

***

Dinozaury... Straszne? Nie! Okazało się, że Promyczki mnóstwo wiedzą o tych olbrzymich gadach. Ba! potrafią wymówić ich skomplikowane "imiona"...panie się jąkały a dzieciarnia nie :) A kto został królem? Wielki, straszny, apodyktyczny i ....nomen omen radosny T-Rex! Pozdrawiamy wszystkie T-Rexy ;)

***

Spotkanie z Przewodnikiem Świętokrzyskim
Pogoda nie dopisała...ale nasz przewodnik okazał się niezawodny! :) Panu Marcinowi nie straszny wiatr, ani deszcz, ani nawet wirusy, które ostatnio się u nas zadomowiły. Opowiadał o pięknych miejscach naszego miasta i regionu a my popisywaliśmy się swoją wiedzą na temat odwiedzanych przez nas miejsc. Kilka wspólnych znaleźliśmy i.... ustaliliśmy wspólną wyprawę w jedno tajemnicze i trudne do zdobycia miejsce.Teraz czekamy na pogodę i w drogę! :))


***

Projekt edukacyjny " Polska Moja Ojczyzna"


STYCZEŃ 2019

WALENTYNKOWY DZIEŃ BABCI I DZIADKA - mimo przeciwności losu i wzmożonego ataku wirusów daliśmy radę! Była wspaniała wycieczka Promyczków z Babcią i Dziadziusiem w towarzystwie... zgrai dinozaurów ;) Tegoroczne walentynki wypełniły po brzegi chwile wzruszające, okraszone wspaniałymi uśmiechami i ogromnymi buziakami od zakochanych wnucząt i dla kochanych Dziadków :*

Serdecznie dziękujemy za tak liczne przybycie :)



Urodziny Wojtka

 

Asterix i Obelix -tajemnica magicznego wywaru.


 

STYCZEŃ 2019

Co to był za bal... ;)


***

Jak wszyscy to wszyscy - balony dziś są najważniejsze :))


***

Pracujemy - dokarmiamy ptaszki, tworzymy...słonio-bałwany (!) i "odpoczywamy" bombardując panie i siebie nawzajem :)
Ale! Oczywiście pamiętamy o zasadach - panie powtarzają bez przerwy....nie w głowę! nie w twarz! tylko w plecy i nogi!
Tylko dziwnym trafem zasady nie dotyczą bombardowania pań ;) czasami leeeeeci i wpada za kołnierz... Ups ;):) Szaleństwo! :))

***

Pani robi co może żeby nas zmęczyć - nic z tego! :)))))

***

Nowy Rok, nowe wyzwania. Na początek próbujemy obłaskawić czas... Zegary wyszły jak malowane a czas jak gnał, tak gna...
Za to matematykę poskromiliśmy bardzo,bardzo szybko :) Klasówka? Co to dla nas! Skończyliśmy przed wyznaczonym czasem :))

 

GRUDZIEŃ 2018

Dziękujemy wszystkim Rodzicom za pyszności na naszym stole, za wspólne chwile
i przede wszystkim za niezapomniane uśmiechy :* Wesołych Świąt :)

***

***

Wyprawa do Hiszpanii... W tamtym roku o niej marzyliśmy i proszę - oto jest! :) Nasza cudowna wolontariuszka Ana nie tylko uczy nas hiszpańskich zwrotów i słów, nie tylko pomaga w zajęciach. W pewien pochmurny, zimny i wietrzny piątek zabrała nas na wyprawę do krainy gorącego słońca! Chłopcy oczywiście od razy pomyśleli o stadionie, dziewczynki zauroczył strój tancerki flamenco.....ale wszyscy, dokładnie wszyscy, jak jeden mąż chcieli brać udział w bitwie na pomidory :):):):) No cóż....wakacje zaplanowane ;)

***

Dziś to nie my gościliśmy muzyków kieleckiej Filharmonii, dziś my pojechaliśmy do nich! Świąteczny koncert był przepiękny - nasza "znajoma" wokalistka śpiewała znane i nieznane pastorałki, zapraszała do wspólnego śpiewania kolęd. A po koncercie....ciiiiichutko ruszyliśmy za kulisy żeby poznać filharmonię od niewidocznej na co dzień strony :) Dziś byliśmy upoważnieni - nawet chwilkę posłuchaliśmy prób orkiestry....ale to tak-  na paluszkach ;) No i wreszcie obrazy! Hmmm.... preferencje co do wyboru tego "naj" były różne, ale wszyscy zaangażowali się całą duszą. Artystyczną :)

***

Nadszedł długo oczekiwany dzień, a z nim stary, miły pan Mikołaj :) Choć...jakoś specjalnie stary to chyba nie był ;) Powitaliśmy go serdecznie, z uśmiechem przyjęliśmy prezenty i...no cóż, panie ogłosiły dzień dziecka - praca w Mikołajki wyjątkowo nie kleiła się nam do rączek :)))

***

Dentysta straszny??? Eeee....między bajki, nasza pani doktor jest śliczna :) Dziękujemy za przegląd :)

***

Małe gorące serduszka pomagają pieskom :)

 

*** ***

LISTOPAD 2018

Tu więcej nie zdradzimy, bo postanowiliśmy jeszcze chwile powierzyć w magię, wróżby i nasze panie :))))

***

Fabryka bombek! Najprawdziwsza! I my w fabryce!!! Bombka...a na początku była zwykła szklana rurka... Kto by pomyślał!
To był czas prawdziwej magii... Pozwolono nam spróbować kilku zaklęć, brokat się posypał, ale ...jeszcze poćwiczymy! ;) :D

***

Cały tydzień rozmawialiśmy z naszą panią pielęgniarką o zdrowiu... Było o czystości rączek (i nie tylko), było o jedzeniu, było o szczepieniu, było o tańczeniu....było o wszystkim co ważne dla małego skrzata :) Piątulka-Zdrowulka może być z nas dumna :) Panie są!

***

Nasze ulubione zajęcia :) Nie ma na nas mocnych! :)) Wszyscy wygrywamy zdrową rywalizacją!


***

Świętowaliśmy. Z całą mocą naszych gardeł i gorącymi serduszkami :) Możemy się pochwalić doskonałą znajomością hymnu - 4 zwrotki wychodzą nam równiutko niczym najznamienitszemu chórowi :)

***

Przetarliśmy szlak dla przedszkolaków XXI wieku - Pierwsza Brygada była pierwsza, ale my nie byliśmy gorsi. Przeszliśmy z cmentarza pod pomnik Czwórki Legionowej, a że pan Piłsudski pojechał przodem więc go musieliśmy wyśledzić.... Udało się - dotarliśmy marszowym krokiem pod pomnik Marszałka i Kasztanki :) a na koniec wędrówki - niespodzianka! zdjęcia! Zobaczyliśmy jak wyglądali przywódcy naszych legionistów. Oj, była awantura, który najprzystojniejszy ;):))

******

PAŹDZIERNIK 2018

***

Wyprawa na Halę Legionów. Pada. Zimno. Ale jesteśmy dzielni -  jedziemy. Dotarliśmy w strugach deszczu ale...co tu się działo!!!!! Mistrzostwa mistrzostwami ale my nie jesteśmy gorsi! Najpierw ogłuchliśmy...., później po woli nas odblokowywało - popatrzyliśmy na małych i dużych tancerzy, a na koniec sami daliśmy czadu :D Nasze dziewczyny okazały się niesamowite :):):)

***

I kto by pomyślał.... Lenka przyniosła do nas swojego pupilka! :) Zajęcia o milusińskich urozmaicił nam okaz naturalny prawdziwie milusińskiego chomika - a ile było śmiechu.... Dziękujemy :)

***
Nasze panie też się szkolą. I bardzo się z tego cieszymy, bo dzięki temu mamy zajęcia inne niż wszystkie dotychczasowe.... Z troszkę dziwnymi gośćmi. Albo z połową gościa :)
Wszyscy słuchamy uważnie, każdy chce przekonać się jak ciężka jest praca ratownika, Mateusz z poświęceniem daje się owinąć w koc termiczny...rozpływa się po głośno odliczanych 50 sekundach :)

***

Matematyka to poważna sprawa. I doskonała zabawa :)

***
No i się porobiło... pogoda odmówiła współpracy po 20 października. Nie szkodzi - dajemy sobie radę, atrakcji nie brakuje :)

Wyprawa do Exbudu - zimno na dworze, a gorąco na sali. Deszcz w Kielcach, a przepiękna tęcza w krainie Oz...

***

Piękny mamy październik - nasze ulubione "lekcje WFu" rozwijają nam skrzydełka :):):) uczymy się współdziałania, komend, rywalizacji i godnego współzawodnictwa. Trudne - ale nie niemożliwe :) a hasło "przebieramy się w stroje" realizujemy w 3 minutki! Ktoś nas pokona? ;)

***

Przybył do nas Leśniczy Michał. I dwaj przyszli leśnicy. Porozmawialiśmy o leśnych jesiennych zwyczajach zwierząt, o przygotowywaniu się zwierząt do zimy, o pomocy jaką mali my możemy zaofiarować zwierzakom i umówiliśmy się na odwiedziny w leśniczówce. Zawieziemy zwierzakom troszkę smakołyków - teraz już wiemy jakie menu będzie dla nich najzdrowsze :)

a na drugi dzień.... przyjechał do Przedszkola szef naszego leśniczego :) Zaczynamy bowiem świętowanie :))) W tym roku szkolnym nasze Przedszkole obchodzi urodzinki! 30te! Ojjjjj....będzie się działo! :) Na początek zasadziliśmy 30 drzewek - będziemy mieli swój mały lasek! :) Na dobry początek po zasadzeniu drzewka naszej grupy odbyliśmy lekcję zielonego myślenia, odtańczyliśmy grupowy hymn i zobowiązaliśmy się do dbania o zieleń wokół nas :)


a następnego dnia.... :) musimy zrobić płotek i tabliczkę naszemu klonikowi. Trzymamy za niego mocno kciuki - by zima zahartowała go i by wiosną pięknie się zazielenił... :)

***
Skoro egzamin z owoców zdaliśmy, to czas na warzywa. Coś w tych warzywach jest szalonego - no bo dlaczego pomidor jest warzywem skoro jest owocem?! :D ale szaleństwa to nasza specjalność - więc wszystko wiemy, rozumiemy i ....działamy :):):) Najpierw zajęcia - wyjaśniamy co jest czym i a później ćwiczymy przysiady z marchewką :)

Później wyruszamy na działki - sprawdzić czy jesienne porządki w ogródkach są faktem....są :) hmmmm....i nawet troszkę pomogliśmy je zrobić! Szczególne wyróżnienie dla panów Olka, Igora, Filipa, Wojtka i Antka - okazali się prawdziwymi działkowcami :*


A w ostatnim dniu naszego warzywnego tygodnia - warzywne ufo-stworki :) ciekawe jaką zabawę urządziły nasze warzywka gdy my poszliśmy odpoczywać do domów... ;)


***

O owocach wszystko wiemy! Konstrukcje szaszłyków zaliczone na 6! Jak pysznie smakuje własna praca...

*** ***

WRZESIEŃ 2018

Coś pani komputer się zbuntował - pewnie pozazdrościł nam wycieczek i zjadł wszystkie relacje.... Ale, jako iż komputer nie jest od buntowania się, to zdjęcia wracają na swoje miejsce :) Proszę wybaczyć jedynie inne podpiso-opisy...

Czasami tak bywa, że plany trzeba ciut zmodyfikować.... Wybraliśmy się na spotkanie ze strażakami OSP ale z przyczyn od nas niezależnych musieliśmy plany zmienić. Jednak Promyczki to Promyczki - zawsze mają Plan B :) Tym razem również był i skrzętnie z niego skorzystaliśmy :) Otóż nasza wycieczka okazała się bardzo tajemnicza.... Tuż obok naszego starego znajomego, Dębu Bartka, wyrastają z ziemi ogromne ruiny.... Ale to była zabawa! Zwiedziliśmy każdy zakamarek, policzyliśmy wszystkie pajęczyny i nawet dość blisko zapoznaliśmy się z pokrzywami.... ;) Wszystko nam się podobało, tajemne przejścia, lochy, pokrzywy mniej - ale nic to, ich pieszczoty przyjęliśmy z godnością ;) Ogromny piec hutniczy przestał być aż tak bardzo tajemniczy, po zwiedzaniu "na własną rękę"...czy raczej nogę ;) zebraliśmy się by posłuchać o historii huty w Samsonowie. Zdziwiliśmy się sposobem uzyskiwania żelaza, bo przecież żelazo niczym komputer - było od zawsze :)))))  nawet próbowaliśmy znaleźć gdzieś w trawie jakąś śrubkę ale niestety...ktoś już wszystkie pozbierał ;)

I tak rozochoceni pojechaliśmy dalej :) a dalej była WODA :):):) A woda jak to woda - mokra jest. Dostosowaliśmy się - my też byliśmy mokrzy. Wszyscy. Panie też się dostosowały - przymusowo, bo mieliśmy sprzęt, którym im pomogliśmy... :D

Po mokrym szaleństwie zaczęło się szaleństwo suche - wyścigi po plaży, budowle i przekopy. No cóż...panowie wędkarze chyba nas niezbyt lubili, bo uratowaliśmy życie kilku rybkom skutecznie odstraszając je od płynięcia w stronę plaży. Przerobiliśmy chłopaków na wzór egipskiego sfinksa i sprawdziliśmy się w podmokłych przekopach. A wszystko to pod patronatem przykazań i zasad bezpieczeństwa nad wodą. Zdaliśmy! :)

***

To była niespodziewana niespodzianka :) Wyprawa pociągiem!!! Było.....fantastycznie!


***


***


***


***


Poprawiony: czwartek, 14 marca 2019 20:11